Dziesiątki tysięcy ludzi zgromadziło się w sobotę na stadionie piłkarskim w Durbanie, aby świętować koronację króla Zulusów z RPA.
Prezydent Cyril Ramaphosa miał wręczyć akt formalnego uznania 48-letniego nowego władcy najbogatszej i najbardziej wpływowej tradycyjnej monarchii kraju.
Misuzulu Zulu wstąpił na tron, który niegdyś sprawował jego ojciec, Goodwill Zwelithini, który zmarł w marcu 2021 roku po chorobie związanej z cukrzycą.
Koronacja – pierwsza od ponad 50 lat w RPA – następuje po roku zaciekłych waśni o sukcesję królewską, która rozlała się na dwory.
Chociaż tytuł króla nie daje władzy wykonawczej, monarchowie wywierają ogromny wpływ moralny na ponad 11 milionów Zulusów, którzy stanowią prawie jedną piątą populacji Republiki Południowej Afryki.
Amabutho, pułki królewskie, ubrane w tradycyjne spódnice, śpiewały pieśni pochwalne dla swojego króla.
Kobiety nosiły kolorowe kapelusze zuluskie z szerokim rondem i tradycyjne chusty, podczas gdy młode dziewczyny w plisowanych spódniczkach i koralikach tańczyły na tarasach stadionu Moses Mabhida na 85 000 miejsc, który został zbudowany na Mistrzostwa Świata Fifa 2010.
Wśród delegatów był król Mswati III z ostatniej monarchii absolutnej w Afryce, Eswatini, dawniej Suazi, który jest także wujem nowego króla Zulusów.
Królowie Zulusów są potomkami Shaki, dziewiętnastowiecznego przywódcy wciąż czczonego za zjednoczenie dużej części kraju jako naród Zulusów, który toczył krwawe bitwy z brytyjskimi kolonizatorami.
Zwelithini, który zmarł po ponad 50 latach rządzenia, pozostawił sześć żon i co najmniej 28 dzieci.
Misuzulu jest pierwszym synem trzeciej żony Zwelithiniego, którą w testamencie wyznaczył na regenta.
Ale królowa zmarła nagle miesiąc po Zwelithinim, pozostawiając testament, w którym Misuzulu został kolejnym królem – rozwój, który nie spodobał się innym członkom rodziny.
Imię nowego monarchy oznacza „wzmocnienie Zulusów”, ale jego droga do korony nie była gładka.
